Ciekawe gry komputerowe

Z każdym rokiem gry komputerowe wyglądają coraz bardziej interesująco.

Motoracer

Motoracer Dzisiaj coraz rzadziej robi się takie gry, jak Motoracer. Kiedyś to było coś. Wybierało się tryb jazdy - albo ścigaczem albo motocrossem, wybierało się prostą, choć wizualnie ślicznie zmajstrowaną trasę, i zajeżdżało się maszynę aż do czerwoności. Teraz ludzie stawiają na wyścigi po miejskich ulicach, kradzionymi samochodami, i mając do tego półkilometrowy ogon policjantów. Teraz jest era GTA, ale kilka lat temu, kiedy GTA było tylko nieznaną zbytnio grą o przestępcach, takie cuda jak Motoracer były czymś. Stworzono jeszcze parę kontynuacji pierwszej części, ale tylko ta, jedyna i słuszna pozostanie na zawsze w pamięci starszej dziatwy graczy komputerowych. W grze mieliśmy do wyboru kilka trybów (oprócz wybierania typu jazdy) - był to trening, udział w zawodach i gra w trybie single player, gdzie każdy gracz mógł potrenować z udziałem innych uczestników. Obowiązywał go jeszcze przedział czasowy, w którym musiał się zmieścić. I to wystarczyło - bez żadnych dodatkowych fajerwerków, bez cudów. Zwyczajna, świetna wyścigałka potrafiła naprawdę na długi czas wciągnąć gracza, by zapomniał o świecie doczesnym. I to na sportowo. Dzisiaj już w ten sposób się tego nie robi.